Wesołych świąt!

Grudniowy czas w  miejscu takim jak Gryżyna wolny jest od przedświątecznych stresów, sklepowej bieganiny i obsesji , że nie zdąży się ze wszystkim  na czas. Tu  nie atakuje nas nadmiar  świątecznych gadżetów, nie męczą naszych uszu słyszalne  w każdym sklepie już od miesięcy kolędy. Czas płynie wolno, można cieszyć się , że spadł właśnie śnieg , że Święta co prawda za pasem ale  – spokojnie,  zdążymy …
Można więc bez wyrzutów sumienia  wybrać się na krótki lub dłuższy spacer w pięknej, zimowej scenerii.
Jesień nie była całkiem dla wsi łaskawa. Umarł nagle jeden z naszych znajomych letników …Wielki to był dla wszystkich szok. Całe lato spotykaliśmy go przy wielu okazjach i nikt się tego nie spodziewał. Krótko po tym utopił się w jeziorze wędkarz, który przez wiele lat przyjeżdżał do Ośrodka… Rodzinom zmarłych składamy serdeczne wyrazy współczucia .
Jesienne orkany powaliły wiele drzew w okolicznych lasach ale i niestety nasze dębowe aleje ucierpiały .
Ciekawostką jest stara lipa, która przewróciła się między jednym a drugim orkanem w zupełnie bezwietrzny dzień.
To ta, która rosła przy mostku na drodze do pałacu, tuż nad strumykiem. Dosłownie o parę centymetrów ominęła postawioną latem, podarowaną wiosce przez Adama B. ławkę .
Zahaczyła za to o wielki konar na sąsiedniej  lipie, która przez to bardzo ucierpiała i trudno przewidzieć czy przeżyje .
Bobry, które jak nam się wydawało wyprowadziły się z centrum wsi, albo wróciły, albo dopiero się uaktywniły .
Zrobiły sobie tym razem dużo mniejszy stawek ale tamy są jak zwykle misterne .
Szopy pracze buszują w najlepsze po całej wsi . Można je spotkać w biały dzień, jeszcze trochę i się oswoją. To nas martwi – wszak to obcy gatunek i zagraża naszym rodzimym gatunkom.
Lato przeszło tak niepostrzeżenie, tak szybko, że można by nie uwierzyć w ocieplenie klimatu.
Jesień miała miły akcent bo  odwiedziły nas panie Piotrowskie ( dla przypomnienia – to córki pierwszego nadleśniczego Gryżyny, wychowały się w Pałacu). Jak zawsze ciekawie opowiadały o swoim dzieciństwie w Gryżynie, o zdarzeniach , ludziach i miejscach .
Opowiadały także o swojej Mami , którą wielu z naszych  starszych gryżynian pamięta i dobrze wspomina.
Pani Piotrowska ma 94 lata, ma się całkiem dobrze, ma świetną pamięć, pamięta wszystkich ówczesnych mieszkańców Gryżyny, prosiła by pozdrowić wszystkich . Przekazujemy więc pozdrowienia a Jej  życzymy zdrowia i przekroczenia 100 lat !
Przy okazji : Dyla , dziękuję raz jeszcze za prezent ( prezent wiąże się ściśle z Gryżyną informuję niewtajemniczonych ) –  spoczywa sobie na widoku i cieszy oczy . Dziękuję !
I czekamy was jak zawsze !
Na okoliczność zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim obecnym i byłym mieszkańcom Gryżyny, także wszystkim jej miłośnikom Świąt spokojnych, pogodnych, wesołych.
Świąt bez polityki ale też Świąt pełnych nadziei, że po nich powróci spokój i normalność. I że cały następny rok będzie właśnie taki : spokojny , bezpieczny i bezstresowy.
lipa 1
bobrowy staw lipa2
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Wesołych świąt!

  1. Anonim pisze:

    Marta, jak zwykle poetycko i reportersko o naszej Gryżynie! Dziękujemy Ci bardzo za miłe słowa o nas i naszej Mamie (ma 105 lat, ur. się w 1912 r.)
    Bardzo zazdrościmy gryżyńskiego nastroju świątecznego, dziękujemy za gościnę, mam nadzieję, że spotkamy się w lecie . Mimo inwazji szopów, jak zobaczyłam przejechanego na drodze, nie chciałam wierzyć, że to szop.
    Życzę wszystkim Radosnych, Gryżyńskich Świąt i pomyślnego Nowego Roku!
    Dyla Piotrowska

Możliwość komentowania jest wyłączona.