z gryżyńskim pozdrowieniem …

Ależ cisza zapadła na gryżyńskiej stronie ! Czyżby trwał jeszcze wakacyjno – urlopowy czas ?

W samej Gryżynie jednak jesień już i czuć i widać . Wrzosy pięknie kwitną no i grzyby , grzyby ! Dawno ich tyle nie było .
Więc przyjeżdżajcie kto może bo choć zbierających dużo to dla wszystkich wystarczy – tyle ich jest . Niech tylko nie przyjeżdżają ci , którzy zostawiają w lesie butelki , puszki , plastikowe torebki i inne śmieci .Tych tu nie chcemy !

A wracając do gryżyńskiej strony int. to :
lada dzień ukażą się wspomnienia Pani Drozdkowej , Pani Erny Lehelt i – jak mi wiadomo – ciekawe informacje o stawie ariańskim , które przesłała nam pani Hania Piotrowska .
Więc zaglądajcie i piszcie !

Z jesiennym , gryżyńskim pozdrowieniem ,
Marta M.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „z gryżyńskim pozdrowieniem …

  1. Hanka pisze:

    Wybieramy się, wybieramy ale niestety możemy dopiero na początku października – czy jeszcze bedą grzyby ? Zostawcie trochę !

    • marta pisze:

      Kierując się wrodzonym optymizmem jedynie a nie wiedzą fachową stwierdzam , że będą będą bo co mają nie być . Ponoć parę lat temu jeszcze w grudniu zbierano . Może i teraz taki rok urodzajny .W każdym razie , gdyby nie , to – jak Marzena obiecała – posiejemy .
      Pozdrawiamy wszystkich p.p. Piotrowskich !

  2. Marzena Watrak pisze:

    Posiejemy od nowa i będziemy podlewać (-: Zapraszamy

    • Hanka pisze:

      Byliśmy w Gryżynie – grzybów nie było ale było przepięknie ! Byliśmy nad jeziorem , nad Stawem Arianskim, na cmentarzu, w kościele , przy mlynach i w wywodzący oraz oczywiście na wspaniałych łąkach gdzie wyszły wieczorem jelenie. Spotkalismy wspanialych ludzi – Jozka, Janka, Celinę, Felka, panią Anię , panią Malgosię i wielu innych. Szkoda ze nie było pani Marzeny i pani Marty. Na pewno zajrzymy znowu. Znajomi, którym pokazaliśmy naszą Gryżynę też już się nią zachwycili . Dyla, która dołączyła
      dzień pózniej znalazła nawet trochę grzybów. Ale to chyba czystym przypadkiem ! W każdym razie – Gryzyna jak zawsze magiczna ! Pozdrawiamy wszystkich Gryżynian !

  3. Hanka pisze:

    Przy młynach byliśmy oczywiście w wąwozach (komputer coś przekręcił).

    • marta pisze:

      Żałuję i ja , że się z Wami nie spotkałam . Musiało mnie niestety akurat wtedy wywiać z naszej sielskiej wsi .
      Liczę na wasze następne odwiedziny .
      Pozdrawiam serdecznie !

  4. Dyla Piotrowska pisze:

    Spędziliśmy rzeczywiście świetny weekend w Gryżynie, brak grzybów (choć trochę było) rekompensowała piękna, ciepła pogoda i wszelkie inne atrakcje Gryżyny. Załapaliśmy się też na różne gryzynskie smakołyki, a ja dodatkowo na wycieczkę po okolicy – Smolarni, Kosobudkach, położonych slicznie nad rzeczką Pliszką, Zamęcie głęboko w ciemnym lesie,Kosobudzu i jeleniach na „majątku” – wszystko dzięki koledze z czwartej klasy w Gryzynie.
    Z okazji Dnia Nauczyciela serdeczne życzenia dla Pana Berusa, który nas pamięta pomimo upływu tylu lat!

  5. Marzena Watrak pisze:

    (-:
    Gryżyna i jej mieszkańcy zarówno obecni jak i dawni są mi bardzo bliscy.
    Ci dawni budzą moje ogromne zainteresowanie również emocjonalne związane z miejscem mojego życia a także zawodowe, bo zawodowo również jestem związana z Gryżyną i naturą, a Pan Piotrowski był nadleśniczym więc reprezentował środowisko bardzo mi znane. Bardzo jestem szczęśliwa, że mogłam poznać rodzinę Państwa Piotrowskich bo dorastając spotykałam się ze wspomnieniami o Państwu. Cieszę się, ze spodobał się Państwu mój dom, do którego serdecznie zapraszam. Niestety zajęcia zawodowe spowodowały, że musiałam ten weekend spędzić w Puszczy Goleniowskiej.
    Do następnego razu mam nadzieje, że wkrótce.

  6. Anonim pisze:

    Wszystkim miłośnikom naszej Gryżyny – najlepsze zyczenia Wesołych Świąti pomyślnego Nowego Roku!

  7. Marzena Watrak pisze:

    Święta w tym roku nie zaliczone, bobry nie mają mikołajkowych czapek (-:

  8. Anonim pisze:

    Macie tam bobry w czapkach?

  9. Anonim pisze:

    dalej sa, tylko ktos zapomnial im czapki zalozyc
    a tak na powaznie to mamy bobry prawdziwe i takie rzezbione
    i wlasnie te drewniane co roku mialy czapki:-)

Możliwość komentowania jest wyłączona.