Zebranie, rozmyślanie, wspólne działanie

Jeśli komuś zdarzyło się czytać coroczny raport „Diagnoza społeczna” pod redakcją Janusza Czapińskiego opisujący jakość i warunki życia Polaków, zauważył na pewno jeden z głównych problemów naszego społeczeństwa: niski kapitał społeczny. Kapitał społeczny to szerokie pojęcie, jest w nim wszystko to, co decyduje o zdrowych relacjach społecznych, o współpracy,  dbaniu o wspólne dobro; wszystko to, co umożliwia grupie skuteczne współdziałanie. Umiejętność zgodnej współpracy dla wspólnego dobra poprawia jakość życia ludzi w różnych sferach, nie tylko gospodarczych.

Mam wrażenie, że wszyscy, którzy przyszli na zebranie w niedzielę – a było nas naprawdę dużo! –  przyszli właśnie po to,  żeby poprawić jakość swojego życia. Lepiej się żyje, gdy ma się przyjaznych sąsiadów, bezkonfliktowych i skorych do bezinteresownej pomocy. Wspólne działanie dla wspólnego dobra daje mnóstwo satysfakcji. Wspólne dzielenie radości z udanego działania, to jest to, za czym większość z nas tęskni. Dobrze jest też dbać i chronić efekty wspólnego działania. Poczucie więzi z innymi ludźmi daje radość, żeby nie powiedzieć szczęście.

Czapiński pisze, że podstawą współdziałania na rzecz dobra publicznego jest wzajemne zaufanie członków grupy. Polacy, według badań socjologicznych, poziom zaufania do innych mają bardzo niski – zajmujemy jedno z ostatnich miejsc wśród krajów objętych badaniami na ten temat . W Polsce z opinią, że „większości ludzi można ufać”, zgadzało się według badań Czapińskiego zaledwie 10,5 proc. respondentów; znacznie rzadziej też Polacy niż przedstawiciele innych społeczeństw wierzą w dobre intencje bliźnich.

Ile razy ostatnio spotkaliście się z tym, że ktoś wasze dobre intencje odczytał jako zamach na siebie?

Na zebraniu miałam nieodparte wrażenie, że energia i chęć do działania moja i innych chętnych do wstąpienia w szeregi Stowarzyszenia odczytywana była jako krytyka dotychczasowej działalności członków; brak zaufania w czyste intencje powodował spięcia i przydługie przemowy.

Nie ważne co było – ważne jak będzie teraz. Czy będziemy umieli sobie nawzajem zaufać (że działamy dla wspólnego, nie jednostkowego interesu; że nie chodzi nikomu o władzę i podbudowanie własnego ego). Czy będziemy umieli współpracować, chociaż nikt nigdy nas tego nie uczył – wszyscy wiemy,  jak mało Polacy mają doświadczeń społecznych i obywatelskich, bo niechętnie i rzadko działają w organizacjach oddolnych, w wolontariatach, dopóki nie połączy ich protest, strajk albo wspólny wróg.

Chciałabym nauczyć się w tym Stowarzyszeniu skutecznego wspólnego działania, bezinteresownego, dla lokalnej społeczności. Nie chciałabym uczestniczyć w próbach sił, walkach, biciu piany i obserwowaniu ogólnej niemocy. Chciałabym, żeby moja córeczka Kalinka nauczyła się patrząc na mnie i na Was, jak skuteczne i satysfakcjonujące może być działanie zespołowe. W szkole się tego nie nauczy – w życiu bardzo jej się to przyda.

Gryżyna jest tak piękna, zasługuje, żeby mieszkali w niej piękni ludzie, że tak górnolotnie pojadę 😉 Jestem pełna nadziei, ze wszyscy możemy się porozumieć – każdy z nas z osobna ma tak duży potencjał; pomyśleć jak mogłoby być, gdybyśmy umieli zgodnie połączyć swoje siły. Trzeba spróbować!

Efekt zebrania ostatecznie był pozytywny: przyjęto nowych członków – aż dwudziestu! Ustalono, że spotykamy się 3 sierpnia (lub 10 – jeszcze potwierdzę tutaj na stronie, będziemy też rozwieszać plakaty we wsi) by wybrać nowy Zarząd, bo kadencja starego właśnie się skończyła. Zrobiliśmy burzę mózgów wymieniając pomysły, które chcielibyśmy w ramach SPG zrealizować.

Założyłam na tej stronie zakładkę Stowarzyszenia – będziemy tam umieszczać informacje jego dotyczące, dopóki SPG nie założy własnej. Opiszę tam pomysły, które zrodziły się na ostatnim zebraniu, może ktoś będzie chciał dodać coś od siebie?

Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku członkinie i wszystkich członków 🙂

Magda Mis.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Zebranie, rozmyślanie, wspólne działanie

  1. magdalene raetsch pisze:

    ależ pojechane;) no ale trudno nie przyznać autorce racji i zaangażowania . nieprawdaż? Piękna idea i oby coś z tego wyszło, czego życzę wszystkim.

  2. Asia C. pisze:

    przyznac racje nalezy i nawet trzeba…… ale chyba jeszcze sporo wody uplynie w gryzynskim potoku, zanim wszyscy zaczna postrzegac tak jak Magda….. no coz, taka nasza polska, choc osobiscie uwazam, ze gryzynska przede wszystkim, mentalnosc…..

    P.S.
    na zebraniu byc nie moglam, ale duchem lacze sie z wami i zycze powodzenia
    oraz wytrwalosci 🙂

  3. Asia M pisze:

    bedzie dobrze!:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.